Menu

Mój Pierwszy Lot Balonem

To był mój pierwszy i mam nadzieję nie ostatni lot balonem. Było cudownie i ekscytująco. Długo podchodziliśmy do tego aby zrealizować naszą balonową wycieczkę. Przez całą jesień nad Anglią szalały silne wiatry i huragany, w zimie było deszczowo i zimno a wiosną miałam urwanie głowy na Uniwersytecie. W Końcu wybraliśmy się na tą długo wyczekiwaną podróż późnym latem. Zdecydowaliśmy się na lot przy zachodzie słońca.

ballon-ink-10

Dzień był ciepły i słoneczny. Na miejsce wybraliśmy się popołudniu i dotarliśmy punktualnie, jednak nie mogliśmy znaleźć balonu. Przecież nie da się go nie zauważyć, jest zbyt duży – pomyślałam. Po kilkunastu minutach i wycieczce do centrum informacyjnego zauważyliśmy małego jeep-a z przyczepką wjeżdżającego na dużą łąkę. W chwili kiedy panowie wyciągnęli koszyk (dolną część balonu), wiedzieliśmy, że to z nimi będziemy dziś lecieć. Tylko gdzie jest balon?

balonzm7

Okazało się, że balon wspólnie będziemy rozkładać i napełniać. Nie spodziewałam się takiego obrotu zdarzeń ale byłam zadowolona, gdyż miałam możliwość pierwszy raz w życiu zobaczyć jak wygląda całe to balonowe przedsięwzięcie od początku do końca. „Nadmuchiwany” balon wygląda od środka przepięknie! Zdjęcia nie oddają jego uroku oraz wielkości!

ballon-ink-4

Najbardziej przeraził mnie rozmiar koszyka. Według mnie mieścił góra 4 osoby a okazało się, że mamy do niego wejść w szóstkę + Pan, który sterował balonem. Ku mojemu zdumieniu, zmieściliśmy się bez większych problemów!

ballon-ink-6

ballon-ink-8

Kiedy wszyscy byli już gotowi ruszyliśmy w górę. Unoszenie się było dość szybkie, ogólnie jednak balon leciał wolno i spokojnie. Co jakiś czas było tylko słychać szum włączającego się palnika. Pomimo małego koszyka i braku miejsca na porządny obrót nie odczuwaliśmy strachu. Widoki zapierały dech w piersiach a zachód słońca był naprawdę przepiękny! (zdjęcia poniżej).

ballon-ink-7

ballon-ink-1

Nasz lot odbył się z Hedkorn a zakończył na Tenterden znajdującym się w hrabstwie Kent w Wielkiej Brytanii.

ballon-ink-3

ballon-ink-2

ballon-ink-5

Najbardziej zaskoczył mnie fakt, że kiedy przyszła pora lądowania, lądowiska tak naprawdę nie było! Odbywają się one zwykle na którymś z lokalnych pól i nigdy nie wiadomo które to będzie. Do lądowania podchodziliśmy trzy razy i dopiero za trzecim udało nam się usadzić balon na środku łąki w bezpiecznej odległości od drzew i drutów energetycznych. Po lądowaniu była następna niespodzianka. Mieliśmy teraz pomóc w złożeniu i poskładaniu balonu na przyczepę. Do dziś nie mogę uwierzyć, że taki ogromny balon zmieścił się w tej małej przyczepie.

Na zakończenie udanej podróży z całą ekipą wypiliśmy szampana!

Cardigan & Bluza – River Island / Spodnie – Tezenis

Zdjęcia : Konrad K / Ja

3 Comments

  1. Masz bardzo fajnego bloga, piszesz bardzo interesująco z chęcią będę czekać na kolejne posty ! 🙂
    ja już obserwuje!

Submit a comment

17 − 15 =

Facebook
Facebook
Google+
Google+
http://fashion-utopia.pl/index.php/2015/09/25/moj-pierwszy-lot-balonem/
YouTube
YouTube
Pinterest
Pinterest
Instagram